28 sierpnia 2013

Pod hasłem "To lepsze niż zmierzch!" na arenę.

Autor: Suzanne Collins
Tytuł: Igrzyska śmierci
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo: Media Rodzinne
Przełożyli: Małgorzata Hesko-Kołodzińska, Piotr Budkiewicz
Cena: 29,90 zł



Czujecie już koniec wakacji? Bo ja zdecydowanie tak. Szczególnie jak na każdym kroku ludzie mówią o szkole. Wcale mi to nie poprawia humoru. A żeby jakoś temu zaradzić wybrałam się na Rynek w Krakowie i buszowałam po czteropoziomowym Empiku ;) Tak notabene zamykają go 31 sierpnia, więc zachęcam do wybrania się tam, bo są nieziemskie przeceny. 


Dla każdego, kto nie kojarzy fabuły książki, zbliżę ją w kilku zdaniach.
Na ziemiach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem. Zostało ono podzielone na dwanaście dystryktów, przy czym każde specjalizuje się w czymś innym. Nad dystryktami panuje Kapitol - stolica, miejsce, gdzie ludzie żyją beztrosko, niemoralnie oraz w wolności od strachu, głodu i ciężkiej pracy. Co roku, dla przypomnienia Mrocznych Dni, odbywają się Głodowe Igrzyska. W nich bierze udział dwóch zawodników z każdego dystryktu, chłopak i dziewczyna w wieku od dwunastu do osiemnastu lat. I w czasie dożynek zostaje wybrana Prim Everdeen, siostra głównej bohaterki. Katniss bez wahania postanawia zająć miejsce siostry w drodze na śmierć. Wraz z Peetą Mellarkiem udaję się do Kapitolu, by stanąć na arenie Siedemdziesiątych Czwartych Głodowych Igrzysk. Zwycięzca może być tylko jeden. 
Czy niezwykły upór i wrodzona przekorność w połączeniu z niewiedzą i nadzieją doprowadzą do samozniszczenia?
„Dwunasty dystrykt - mamroczę. - Tu można spokojnie umrzeć z głodu.”~(Igrzyska śmierci)
Suzanne Collins karierę zaczynała od tworzenia telewizyjnych programów dla dzieci. Zanim stworzyła Panem i przelała je na papier, napisała kilka bajek  opowiadań, aż w końcu zasłynęła pięciotomowym cyklem kronik o podziemnym świecie i Gregorze - chłopcu, który odkrywa nieznane nikomu obszary. Zarówno Underland Chronicles jak i Igrzyska przez wiele tygodniu utrzymywało się na liście bestsellerów "The New York Times", a historia Katniss Everdeen została zekranizowana.


Plakat reklamujący powieść.
Patrząc na wszystkie pochwały książki, zaczynam się martwić, że jeśli napiszę coś złego to mnie zlinczujecie. Dlatego zacznę od tej lepszej strony medalu. Pomysł. Całym sercem pokochałam pomysł autorki na tę opowieść. Futurystyczne, antyutopijne państwo Panem, którego mieszkańcy muszą walczyć o przetrwanie i to nie tylko w czasie Igrzysk, lecz na co dzień. Naprawdę podziwiam ludzi z taką wyobraźnią. I póki co, na tym kończę pochlebstwa. Pomysł genialny, ale wykonanie nie dorasta mu do pięt. Wydaje mi się, że autorka postawiła sobie cel dość wysoko i ambicjami próbowała go dosięgnąć lecz coś nie 'pykło'. 

Postacie są nawet ciekawe. Katniss została skonstruowana tak, że bez wahania zgłasza się na ochotniczkę zamiast siostry, a wcześniej utrzymywała rodzinę, lecz tak naprawdę jest zagubiona tak samo jak każda szesnastolatka. Peeta to chłopak dobry do bólu. Naprawdę. Dlaczego więc trafiając na arenę zachowuje się tak... nie po swojemu? Przecież obiecywał, że arena go nie zmieni! I jeszcze Haymitch, mentor tej dwójki. Alkoholik, zniszczony przez swoje własne przeżycia. Bardzo go polubiłam.

Z okładki możemy wyczytać, że: "To jest powieść dla dojrzałych młodych ludzi, którzy rozumieją, że okrucieństwo jest częścią historii ludzkości...". Gdzieś po drodze, w natłoku wydarzeń to okrucieństwo zostało przerysowane i nie ma żadnego wpływu na młodych ludzi. Jest ono tak wyeksponowane, że staje się rozrywką, a nie nauką, gubi swoją subtelność. Sama byłam świadkiem jak moi rówieśnicy bawili się w swoje własne "igrzyska". Raczej nie wzięli tego do serca, co było celem autorki. 

Podsumowując: Igrzyska Śmierci czyta się bardzo szybko, lecz nie mają żadnej wartości na podłożu nauk moralnych, czy choćby życiowych. Momentami są przewidywalne i nudzące. Tak książka spodoba się komuś, kto chcę trochę prostej rozrywki, przy której nie trzeba wiele myśleć.
Moja ocena: 4/10

W ramach wyzwania:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...