2 stycznia 2013

Nie uciekniecie. A.



Autor: Sara Shepard
Tytuł: Pretty Little Liars II. Bez skazy oraz Pretty Little Liars III. Doskonałe.
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Otwarte
Przełożyła:  Boborwski Mateusz
Cena:  29,99 zł



Dorwałam się do komputera. Zwycięstwo! 
Dziś przyszedł mi pomysł, by połączyć te dwie recenzje. Dlatego ostrzegam: może być trochę spojlerów z drugiej części, gdyż są one powiązane ze sobą. Będzie to jednak łatwiejsze dla mnie, a ostatnio stałam się straszną egoistka :).
Mam nadzieję, że nie jest to zbyt uciążliwe dla Was.

Koszmar z A. trwa nadal. Pogrzeb już się odbył i wydawałoby się, że wszystko powinno się skończyć. Wielkie niedopatrzenie. Tajemniczy prześladowca (jeśli można tak określić A.) ujawnia coraz to nowsze tajemnice raniąc przy tym bliskich czterech przyjaciółek. Te wydarzenia powinny je zbliżyć do siebie.
~„Ale co jeśli...jeśli narrator kłamie ? Może opowiada własną, fałszywą wersję, żeby przeciągnąć cię na swoją stronę ? Albo żeby cię przestraszyć ? A może jest wariatem ?”
Spencer. Pocałunki z chłopakiem siostry nie są zbyt dobrze przyjmowane przez rodzinę. A co, gdy jeszcze spotyka się z nim po zajęciach? Jest jeszcze gorzej. Z tego powodu doskonała Specer Hasting zaczyna się gubić. Prace idą jej coraz gorzej, nie ma czasu na swoje życie towarzyskie. Przez brak czasu nasza bohaterka kradnie pracę Melissy. Nikt nie miał się o tym dowiedzieć, ale praca została nominowana do Złotej Orchidei. I co teraz?
Wern ją zostawił, Andrew obraził się na nią, a Toby wrócił. Czy uda jej się zachować sekret Ali przed innymi? Chyba nie

Życie Arii wcale nie jest lepsze. Ella dowiedziała się o romansie Byrona, a co gorsza dowiedziała się, że Aria o wszystkim wiedziała. Tym samym wyrzuca córkę z domu. Ezra jest strasznie niezdecydowany, a niby spontaniczne i przypadkowe spotkanie z Seanem okazuje się początkiem czegoś większego. Chłopak pozwala wprowadzić się jej do swojego domu kierowany sercem. Jak długo to serce może być jeszcze katowane? Przecież Aria Montgomery ma romans z nauczycielem!

W tym samym czasie Emily walczy z uczuciem żywionym do Mai. Ben zaczyna ją męczyć. Chce dowodu na to, że dziewczyna nie jest lesbijką. Tylko, że ona... sama nie jest pewna co się dzieje. Pojawia się Toby - nowy, zmieniony, seksowny. I coś rodzi się w głowie pływaczki. Pozwala mu na zabranie się na Bal Lisa, lecz wtedy przychodzi jej do głowy, że on mógł zabić Alison DiLaurentis. Ucieka, a następnego dnia Toby'ego znajdują nieżywego niedaleko jej domu. Po pewnym czasie, na zawodach, zostają ujawnione zdjęcia jej pocałunków z sąsiadką. Rodzice wysyłają ją na terapię. Ale czy można zmienić to, kim się jest?

Nie zaryzykowałabym stwierdzenia, że Hanna ma najgorzej, ale dobrą sytuacją też tego nie można nazwać. Kradzieże wcale ni pomagały jej w kontaktach z mamą, która - "dla dobra córki" - zaczęła sypiać z policjantem. Jej ojciec wraca z Filadelfii z zamiarem spędzania z córką większej ilości czasu. Nie zapomniał jednak o swojej narzeczonej i jej córce - Kate. Na dodatek Aria zaczęła się spotykać z Seanem, a Hanna jeszcze nie otrząsnęła się po zerwaniu. Tak bardzo pragnęła go mieć. Mona wcale jej nie pomaga. A raczej to A. jej nie pomaga. Tak namieszał, że licealistka pokłóciła się z przyjaciółką, która wcale nie zachowywała się tak jak powinna. Na jej drodze stanął natomiast Lucas. Dziewczyna musi jednak pamiętać, że A. jest gotowy zniszczyć wszystko. Czy Hanna da radę?
~„Zadziwiające, że czasem nie potrafimy dostrzec tego, co mamy przed nosem.”
Kolejny raz spotykam się z PLL. Co mogę powiedzieć. Nie jest to może tak zaskakujące spotkanie jak pierwsze (tom 5). Nie jest też, aż tak wciągające. Coś jednak w sobie ma. I to właśnie sprawia, że tak banalna historia zachwyca i ciekawi. Nie mam nic przeciwko taki czytadełkom na nudne wieczory czy popołudnia.

Jeśli chcę porównać dwa tomy, to muszę przyznać, że trzeci był ciekawszy od drugiego. Więcej się działo, moim zdaniem. Bohaterki miały naprawdę pod górkę. Więcej zranionych serce, więcej zabawy dla Miny :). Ale biorąc o na poważnie trzeci tom ma w sobie "to coś". Z Bez skazy męczyłam się prawie tydzień. Chociaż przyznam, że końcówka była ciekawa i rozjaśniająca w małym stopniu sytuacje.

Przez te cztery tomiki, które miałam w ręce zdążyłam zaprzyjaźnić się z bohaterami. I tymi żyjącymi i tymi, którzy nie mieli tyle szczęścia. Moimi ulubionymi postaciami okazała się Hanna i Alison. Nie mam pojęcia czemu. Są to osoby lubiące otaczać się wianuszkiem ludzi, którzy zrobią wszystko, by zaprzyjaźnić się z nimi. Lubią markowe ciuchy i plotki. Zupełne przeciwieństwo mnie, która traktuje większość chłopaków jako fajnych kolegów i tyle. Mimo tego to historia Hanny Marin naprawdę mnie zainteresowała. Alison natomiast zaciekawiła mnie swoją osobowością - z pozoru dobra koleżanka, której można się zwierzyć. W rzeczywistości dziewczyna, która każdy sekret wykorzysta na swoją korzyść. Wyrazisty charakter.

Napisałabym jeszcze sporo, ale nie chcę tego robić. To co ważne opisałam nie będę prawiła kazań długich niczym w kościele. Myślę, że chętnie sięgnę po kolejne tomy, ale nie są one priorytetami.
Moja ocena:
Tom II - 7/10
Tom III - 8/10
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...