6 lipca 2014

W oczekiwaniu na happy end.

Autor: Matthew Quick
Tytuł: Poradnik Pozytywnego Myślenia
Rok Wydania: 2013
Wydawnictwo: Otwarte
Przekład: Borzobohata-Sawicka Maria, Dziubińska Joanna 


Ekranizacje. Matko, jak czasami potrafią obrzydzić lekturę. Słyszeliście o ekranizacji  Poradnika? Może oglądaliście? Mnie na kolana nie powaliła, co automatycznie przełożyło się na niechęć do lektury. Wiem, nie powinnam się tak sugerować, ale trudno. Ważne, że w końcu przejrzałam na oczy.


Pat Peterson to dorosły mężczyzna z poważnymi problemami psychicznymi. Po kilku latach wychodzi z psychiatryka, a przyświeca mu jeden cel - zakończenie rozłąki z Niki, swoją żoną. Nie zdaje on sobie sprawy, że od dawna jest rozwiedziony, a do żony - byłej żony - ma zakaz zbliżania się. Nieświadomy, przechodzi ogromną przemianę: zrzuca kilka kilo, codziennie ćwiczy, poznaje klasykę literatury angielskiej i stara się być miły. Wierzy, że to doprowadzi do oczekiwanego happy endu. Rodzina nie wyprowadza go z błędu, bojąc się o stan jego zdrowia. Na drodze Pata staje równie stuknięta co on Tiffany, która nie dba o takie niuanse i nie jest zbyt... hmm... taktowna.
"Pamiętaj,przyszłość zaczyna się dziś."
Matthew Quick dla swojej pierwszej publikacji porzucił posadę nauczyciela angielskiego. Wyszło mu to na dobre, gdyż Został wielokrotnie nagradzany, m.in. został finalistą nagrody Fundacji Hemingwaya (PEN Award 2009), LA Times Book Prize, New Times Book Review Editor’s Choice. Inne książki jego autorstwa to Sorta Like a Rock Star, Boy 21, Forgive Me, Leonard Peacock oraz Good Luck of Right Now (premiera w 2014). Prawa do ich ekranizacji zostały zakupione przez największe wytwórnie filmowe świata, m.in. DreamWorks. W Polsce sławę przyniósł mu dopiero Poradnik Pozytywnego Myślenia, którego to ekranizacja dostała 8 nominacji do Oscara.

Do lektury, jak wcześniej wspomniałam, podchodziłam niechętnie. Słyszałam wiele negatywnych opinii zarówno o książce, jak i o filmie. Ostatecznie wzięłam się za książkę z braku innej propozycji. Z zaskoczenie stwierdziłam, że w jeden wieczór przeczytałam ponad połowę! Samym tym faktem publikacja dużo zyskała w moich oczach. Autor pisze w przystępny, momentami zabawny sposób, opisując wszystko z punktu widzenia faceta ze zniszczoną psychiką, który wierzy w to, że jego że jego życie jest filmem, a on swoim zachowaniem może doprowadzić do szczęśliwego zakończenia. Książka może być spokojnie uznana za prawdziwy poradnik. Napawa entuzjazmem i na trafnym przykładzie pokazuje, jak można szukać pozytywnych stron w każdej sytuacji.

Połączeni dwóch osób chorych to mieszanka wybuchowa. Pewnie niektórym odpycha dziecinna narracja, ale właśnie ona jest największym atutem książki. Pozwala wczuć się w mentalność człowiek z problemami. Przy okazji niezachwiana wiara Pata jest rozczulająca. Niemniej jednak nawet mnie irytowały powtarzane co chwilę fakty. Myślałam wtedy: "Kurczę, to już wiemy. Gdzie jakaś akcja?" Prawda jest taka, że nie ma tam za wiele akcji. Cały czas coś się dzieje, ale są to prozaiczne sytuacje, które nie wstrzymują oddechu w piersi czytelnika. Poradnik ma raczej na celu pokazanie nam, że czasem warto dostrzegać małe gesty i nie zawsze to, czego pragniemy jest tym, czego potrzebujemy. W tę ideę świetnie wpasowują się ciekawie skonstruowanie postacie drugoplanowe - troskliwa, kochająca matka, ojciec, który relacje z rodziną uzależnia od gry swojej ulubionej drużyny oraz impulsywna, zwariowana Tiffany.

Książka prezentuje takie typowe, amerykańskie podejście "don't worry, be happy", lecz w trochę innym wydaniu. Matthew Quick swoim dziełem zdecydowanie pozytywnie wpływa na czytelnika.
Moja ocena: 9/10
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...