29 czerwca 2014

Zasady Rule.

Autor: Ilsa J. Bick  
Tytuł: Prochy  
Rok wydania: 2012  
Wydawnictwo: Amber  
Przełożyła: Agnieszka Zajda  
Cena: 37,80 zł


WAKACJE. Nigdy nie powiedziałabym, że będzie mi przykro z powodu dwóch miesięcy laby. Jednak na samą myśl mnie skręca, a przede mną chyba najbardziej stresujący tydzień w życiu. Wszystkie papierki już pozanoszone i zostało tylko czekać. Także, gdybyście chcieli za mnie kciuki potrzymać, to się nie obrażę. ;D


Siedemnastoletnia Alex idzie na wagary i ucieka z domu, by wybrać się na ciężką wyprawę w góry. Tak nakazuje jej sumienie. Prócz plecaka z najważniejszymi rzeczami zabiera ze sobą ciężką, czarną torbę. Właściwie to ona jest powodem eskapady. W niej znajdują się wspomnienia, jedne z niewielu, które zostały dziewczynie po utracie zmysłu węchu i smaku wskutek nowotworu mózgu. W jej głowie rośnie potwór, który zabiera jej wszystko, a którego nie może się pozbyć.
Co więc się stanie, gdy pod wpływem dziwnego zdarzenia wszystko, co zostało jej zabrane powróci?
W jednej chwili Alex rozmawia z napotkanym mężczyzną, w następnej leży on martwy w kałuży własnej krwi, a ona odkrywa, że znów czuje zapachy i odróżnia smak. Wcale się nie cieszy, jest przerażona. Na dodatek na jej głowie zostaje opieka nad marudną ośmiolatką Ellie i jej psem.Potem, szczęśliwym zbiegiem okoliczności, do tej grupy dołącza młody żołnierz z Afganistanu - Tom. Ta trójka musi kryć się przed zdziczałymi nastolatkami i szukać pożywienia przed nadchodzącą zimą. Muszą przeżyć. Cały czas po głowie krąży im jedno pytanie: Co się stało ze światem?
"Świat jest naprawdę pokręcony. Zmuszają Cię, żeby uzyskać licencję, jeśli chcesz hodować psa, a każdemu durniowi pozwalają mieć dziecko."
Ilsa J. Bick była majorem Sił Powietrznych USA - pewnie dzięki temu szczegóły dotyczące spraw wojskowych są tak precyzyjnie dopracowane. Jest psychiatrą dziecięcym - może dzięki temu udało jej się oddać emocje głównej bohaterki. Na jej konto można zapisać opowiadania, e-booki i powieści SF (m.in. z serii Star Trek) - znak, że autorka dobrze wiedziała, za co się bierze, gdy rozpoczynała pisanie Prochów. Tą tezę podkreśla też fakt, że jest laureatką licznych nagród literackich.

Prochy, czyli coś między thrillerem, a powieścią  since-fiction. Kupując książkę, liczyła na coś mocno interesującego. Wnioskując z opisu - dobrą, niekoniecznie wybitnie oryginalną historię o świecie, który nagle zmienia się w totalną antyutopię. Może czegoś w stylu Nowej Ziemi. Po przeczytaniu moja opinia zmieniła się o 360 stopni. Trudno mi znaleźć odpowiedni przymiotnik, ale chyba "perfekcyjna" pasuje idealnie. Jest obłędnie perfekcyjna, aż momentami doprowadzała mnie do szału. I nie ma wiele wspólnego z Igrzyskami Śmierci, jak głosi okładka.

Fabuła toczy się wolnym, wręcz ślamazarnym tempem. Brakuje nagłych zwrotów akcji, nie ma momentów trzymających w napięciu. Na pochwałę zasługuje dokładność z jaką autorka opisuje otoczenie. Niestety, wątki urywają się w połowie i nie wszystkie są dokończone. Pomysł na główną bohaterkę bardzo mi się podoba, a wykonanie też jest niczego sobie. W sumie Alex buduje fundamenty tej powieści, dzięki czemu udało mi się dobrnąć do końca. Podobają mi się również wzorce zachowań ludzkich zaproponowane przez autorkę. Nie zrobiła ona z wykreowanych postaci ludzi skrajnie altruistycznych, potrafiących poświęcić swoje życie dla uratowania innego człowieka. Nie, pokazała jak człowiek naprawdę zachowuje się w chwilach skrajnego niebezpieczeństwa. Za to czapki z głów.

Gdybym miała dać za książkę 37, 80 zł, nie kupiłabym jej. Jako że dałam jedynie dziesięć, nie żałuję. A zakończenie zainteresowało mnie na tyle, że chciałabym wiedzieć, co jest dalej.
Moja ocena: 5,5/10

Książką przeczytana w ramach: Czytam Fantastykę II
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...