2 marca 2014

Mów mi Pan Potwór.

Okładka książki Pan Potwór
Autor: Dan Wells
Tytuł: Pan Potwór
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo: Znak emotikon
Przełożyła: Mariusz Gądek

Cena: 29,90 zł


Witam i przepraszam za długą nieobecność. Luty to zdecydowanie nie mój miesiąc.

John Cleaver z Clayton, ten sam, który zabił demona ukrytego w ciel pana Crowleya, wcale nie poukładała sobie życia. Po skosztowaniu śmierci, mroczna część jego osobowości stałą się jeszcze bardziej natarczywa. John i Pan Potwór stają się jednością. Jednak przed nimi staje miłość, która motywuje Johna do walki z wewnętrznym potworem. Nie jest to jednak łatwe, gdyż na Clayton znów spada widmo śmierci. Tym razem ofiary – młode kobiety z poza miasta – są torturowane i dopiero potem zabijane. Agent Forman przejmuję tą sprawę, a jego głównym podejrzanym staje się… John! Ale to nie Cleaver. Jeśli nie on, to kto? Czy Clayton doczekało się nowego seryjnego mordercy?
"Czasami ludzie się nie odzywają dlatego, że nie mają nic do powiedzenia, a czasem dlatego, że mają aż nazbyt wiele."~(Pan Potwór)
Pan Potwór to książka zupełnie inna od tych, za które na ogół chwytam. Oryginalna. Ciekawa. Momentami obrzydliwa. Fascynująca. Mimo że nie czytałam Nie jestem seryjnym mordercą, łatwo połapałam się w fabule. Dan Wells wplótł do książki elementy pierwszego tomu trylogii, łącząc wszystko w spójną całość. Narracja jest pierwszoosobowa, czyli taka, za którą nie przepadam. Tutaj jednak to nie przeszkadzało, bo główny bohater jest interesujący, nie mówi pustych frazesów.

Nie spotkałam się jeszcze z książką o takiej tematyce, gdzie głównym czynnikiem mającym wpływ na fabułę jest zaburzenie psychiczne. Tematyka wydaje mi się na tyle ciekawa, że element fantasy okazuje się zbędny. Zamiast demonów autor mógłby podstawić zwykłego człowieka, a książka nie straciłaby nic na swojej fantastyczności. Ten zabieg przynosi wręcz odwrotny skutek – Wells czyniąc z jednej z głównych postaci demona, stanął na granicy oryginału i kiczu. Jest to spowodowane złym wprowadzeniem tego elementu do historii. Jak to możliwe, że człowiek, który nie przejawiał żadnych symptomów nagle zmienia się w złego do szpiku kości potwora? Tu wkrada się błąd, jeżeli mowa o logiczności fabuły.

Mówiąc o bohaterach, trzeba szczególnie wyróżnić Johna. Socjopaci postrzegają świat w inny sposób. Trudno im wykazać się empatią, przewidzieć, co ktoś myśli. Dan Wells zaznaczył to wyraźnie kreując tą postać. Zaznaczył jego odseparowanie od świata i trudność w nawiązywaniu przyjaźni. Pozostali bohaterowie są stworzeni na schemacie wielu sztampowych filmów o trudnościach w relacjach rodzinnych i wychowywaniu młodzieży. Przykładem może być to, że siostra Johna schodzi się z największym łajdakiem w mieście i nie potrafi zrozumieć swojego błędu.

Ogólnie Pan Potwór zainteresował mnie. Mimo braku czasu książkę przeczytałam w dwa dni. Raczej nie sięgnę po pierwszą część, ale z niecierpliwością czekam na Nie mów nikomu. Ostrzegam jednocześnie, że książka naprawdę zawiera drastyczne sceny i dla ludzi o słabych nerwach nie jest dobrą lekturą.  (Lepiej też nie czytać jej przy jedzeniu. (: )
Moja ocena: 9/10

Książka w ramach wyzwania Czytam Fantastykę II.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...