14 lutego 2014

XIX i XX wiek w czarno-białe paski.

Autor: Erin Morgenstern
Tytuł: Cyrk Nocy
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo: Świat Książki
Przełożyła: Patryk Gołębiowski
Cena: 39,90 zł


Witam ciepło, walentynkowo, na konie ferii w Małopolsce i tak dalej...
FERIE czyli czas, gdy ja jestem nie uchwytna, choć wcale nie podbijam pięknie, sztucznie ośnieżonych stoków lub wypasionych pensjonatów. Ja po prostu tyram razy dwa. Niemniej jednak znalazłam chwile oderwania od codziennych trudów. 
Jeżeli chcecie, wstąpcie wraz ze mną do Le Cirque de Reves.


Wielki magik Prospero w każdym niewygodnym dla niego wydarzeniu znajdzie plus. Lubi rywalizacje, czerpie radość ze swoich umiejętności i kpi z głupoty innych, dla których sztuka magiczna pozostaje tajemnicą. Dla tego też, gdy w jego biurze pojawia się jego pięcioletnia córka, postanawia nauczyć ją wszystkiego, co sam umie, by dostarczyła mu rozrywki. Celia Bowen szkoli się do pojedynku z innym magikiem, którego nie zna. Nie zna też zasad rozgrywki, jej miejsca ani czasu.
W tym samym czasie Marco szkoli się dla tego samego celu pod okiem wymagającego Aleksandra. Równie nieświadomy i równie pełen zapału jak jego przeciwniczka.
Mijają lata, a rozgrywka się nie zaczęła, albo cały czas trwa. Tak naprawdę nikt tego nie wie. Znane jest tylko miejsce - La Cirque de Reves. Cyrk Marzeń. namioty w czarno-białe pasy pojawiają się tam, gdzie wczoraj jeszcze ich nie było. Zachwycają, budzą podziw i zdziwienie. Są niesamowite, nie do zapomnienia. Otwarty jedynie od zachodu do wschodu, ani sekundy dużej, a czas odlicza niesamowicie skomplikowany zegar ustawiony na głównym dziedzińcu. 
Pojedynek trwa. Jak jednak można walczyć nie znając zasad? Jak można grać, gdy kocha się przeciwnika?


Książka począwszy od okładki, poprzez pomysł, aż po zapis jest niezwykła. Prowadzona w formie pamiętnika, lecz prowadzona w narracji trzecioosobowej. Między rozdziałami są duże przeskoki czasowe. Jeden przedstawia wydarzenia z roku 1893, następny z 1902, a kolejny wraca do lat 90 XIXw. To sprawia duży dyskomfort w czytaniu. Poza tym wątki napoczęte w rozdziałach i niewytłumaczone aż do końca, jeśli w ogóle. Trudno połapać się w tym, co aktualnie się dzieje i kto jest kim. Kto jest dobry, a kto zły. Kto sprzyja sprawie, a kto chce zaszkodzić. Autorka bardziej skupiła się na opisie otoczenia, na skrupulatnym oprowadzeniu nas po cyrku i jego zakamarkach, niż na przedstawieniu nam bohaterów.

Mogłoby się wydawać, że fabuła kręcić się będzie wokół pojedynku Celi i Marca. Jeśli pomyśleliście w ten sposób, popełniliście największy błąd w związku z tą książką. Wszystko skupia się na cyrku, każdy inny wątek spychając na dalszy plan. Sam styl pisania jest nudny, ale idealnie pasujący do klimatu Cyrku Nocy. Idealne są za to wszelakie opisy. każdy najdrobniejszy szczegół jest namalowany słowem jak najlepsze dzieło artysty. Czytając opis cyrku i poszczególnych namiotów można poczuć się, jakbyśmy naprawdę wędrowali jego ścieżkami.

Kolejna zmyłka - głównymi bohaterami wcale nie jest Celia i Marco. Do nich można dodać Szkraba i Gizmo, Baileya... oraz wszystkie inne postacie występujące w lekturze. Przerażające jest to, że te dwie "oczywiste" główne postacie, czyli Celia i Marco, są drażniący swoją nudnością i przewidywalnością. Erin Morgenstern zrobiła same skorupy i zapomniała tchnąć w nich życie. Podobnie jest z innymi, prócz trzech nastolatków, którzy choć w najmniejszym stopniu ożywiają fabułę.

Większość motywów, sytuacji i zdarzeń wyskakuje nagle, niczym biały królik z kapelusza magika. Wątek, który jest osią fabuły, sprawuje raczej rolę chwytu reklamowego i tekstu na okładce mającego przyciągnąć czytelnika. Mimo to, jest w tej lekturze coś magicznego - świat. Piękny, ale martwy świat bez życia, który zachwyca, ale jest zbyt surowy, by zafascynować. Miałam nadzieję na coś więcej.
Moja ocena: 6,5/10
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...