13 kwietnia 2013

W językach czyli o wszystkim i o niczym.

Dzień dobry, cześć i czołem! :)

Ostatnio wszystko ignoruję, a to z powodu różnych projektów i konkursów szkolnych, do których po części jestem zmuszana. Strasznie dużo ich szczególnie jeśli chodzi o przedmioty humanistyczne. Skoro nie mam czasu, a angielski i hiszpański muszę wkuwać jak szalona, to mogę się podzielić tym, co o tym myślę. 
Dzisiaj pod moją lupę idą książki w oryginale i te z przekładem na język polski.
„Mówi się, że kto zna języki obce, widzi wyraźniej świat. Każdy język wyraża inny punkt widzenia”~ Alessandro D'Avenia "Biała jak mleko, czerwona jak krew"

26 marca 2013

Tyle osobowości w jednym...


Autor: David Mitchell
Tytuł: Atlas Chmur
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo: Mag
Przełożyła: Gardzińska Justyna
Cena: 39,00 zł



Wiele się działo w moim życiu w ostatnim czasie i to jest powodem tak długiej nieobecności. Dlatego dzisiaj klękam prosząc o przebaczenie i wychodzę ku Wam z recenzją, do której zbierałam się całe trzy tygodnie. Dalej patrząc tępo na okładkę trudno mi znaleźć odpowiednie słowa, więc wydaję mi się, że napisanie tego tekstu trochę mi zajmie.
Proszę, doceńcie mój trud i napiszcie, co sami sądzicie o dziele Davida Mitchella. 


O tej książce ludzie piszą wiele i różnie. Tak różnie jak różne są przekazywane nam opowieści. Sześć historii w kombinacji 1-2-3-4-5-6-5-4-3-2-1. Każda inna, a jednak podobne. Na pierwszy ogień idzie Adama Ewinga dziennik pacyficzny, który przenosi nas do roku 1850. Adam jest adwokatem, który na pokładzie "Wieszczki" przemierza Pacyfik w drodze powrotnej do domu. Wraz z nim na statku znajduje się doktor Henry Goose, nowo poznany przyjaciel. I nagle urwane w połowie zdanie i już czytamy o młodym kompozytorze imieniem Robert, który uciekając przed długami wyjeżdża do Zedelghem w Belgii. Tam szuka pomocy u Vyvyana Ayrs'a bardzo znanego, a jednocześnie bardzo chorego kompozytora, któremu chce pomóc, oczywiście za pieniądze. Następnie młoda reporterka spotyka Rufusa Sixsmitha. To właśnie on dostawał listy od kompozytora. Dziewczyna natomiast wplątana jest w sprawę elektrowni, która może być zagrożeniem. Tam każdy chce wyeliminować przeciwnika. Przewijając kolejne strony natrafiamy na wydawce książek, który po wielkim sukcesie książki, dzięki swojemu bratu, ląduje w domu starców. Idąc dalej, w przyszłość, przeżywamy moment, gdy ludzkość na tyle rozwinęła się, by takie prace jak sprzedawanie w knajpkach wykonywały genetycznie zmodyfikowane klony. Jeden z takich klonów, a dokładniej Sonmi~451 buntuje się, co jest niedopuszczalne. Ostatnim światem w książce jest czas u schyłku cywilizacji, tuż po Upadku. 
Kiedy ludzie cię chwalą, nie kroczysz własną drogą."~(Atlas chmur)

19 lutego 2013

Wyjechać za granicę, znaleźć się w samum środku kłopotów... Też tak masz?

Autor: Trudi Canavan
Tytuł: Misja Ambasadora
Rok wydania: 2010
Wydawnictwo: Galeria Książki
Przełożyła:  Fulińska Agnieszka
Cena: 44,90 zł




Trochę zaniedbałam Was, bloga... wszystko. Luty wniósł w moje życie dużo pośpiechu, brak czasu i ciągły stres. Pisałam mnóstwo kartkówek i sprawdzianów, cały czas spędzałam z nosem w podręcznikach, na angielskim, treningach, bądź siatkówce. Jeszcze do tego gra na gitarze! Mieszamy wszystkie składniki i wychodzi brak czasu na jakąkolwiek książkę. Tak więc w lutym nie przeczytałam nic, za to zapisałam cały zeszyt opowiadaniem mojego autorstwa. Miałam dużo weny i mało czasu. Postanowiłam coś z tym zrobić i właśnie piszę recenzję.
Miłego czytania :).

Lorkin, można powiedzieć, żyje w cieniu sławy swojej matki Czarnego Maga i ojca - nieżyjącego Wielkiego Mistrza. I chociaż Akkrain jest uważany za bohatera, to o Sonei nie krążą zbyt pochlebne opinie. Tylko mieszkańcy byłych slumsów i co poniektórzy magowie widzą w niej bohaterkę równą wybawcy miasta, który poświęcił własne życie. Lorkin odziedziczył po rodzicach żądzę przygód i odwagę. Dlatego, gdy Dannyl obejmuje stanowisko Ambasadora Gildii w Sachace, chłopiec zgłasza się na jego asystenta mając nadzieję na dokonanie wielkich czynów. Czy, mimo zapewnień innych, może czuć się bezpiecznie w tak niebezpiecznym miejscu?
„- Nie dziwi mnie to - powiedziała - Zawsze się wywyższał.
- Owszem, choć jego charakter znacznie się poprawił od waszych lat studenckich.
- W takim razie obecnie wywyższa się uprzejmiej.”~ (Misja Ambasadora)

26 stycznia 2013

The Versatile Blogger



Do zabawy zostałam nominowana przez Agę za, co bardzo dziękuję.

I przyszedł czas, gdy muszę napisać o sobie coś więcej :D

19 stycznia 2013

Wracamy! Tygrysy.

Autor: Collen Houck
Tytuł: Klątwa tygrysa. Wyzwanie
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo: Otwarte
Przełożyła:  Tomczak Martyna
Cena:  34,90 zł



Choroba feriowa nie sprzyja czytaniu. Nie, jeśli co chwila łzawią oczy i śpi się dwadzieścia godzin na dobę. Postanowiłam jednak jakoś wykorzystać pozostałe cztery godziny i coś udało mi się przeczytać. Choć trwało to niesamowicie długo, wreszcie skończyłam wszystkie trzy części "Klątwy tygrysa" i mam bardzo dużo do napisania. Korzystam z chwili czasu przy komputerze, gdyż zaraz trzeba będzie wracać do łóżka.
Chorobo idź!

Kelsey postanowiła wrócić do Oregonu i zacząć nowe życie. Daleko od Rena i Indii czuje, że popełniła największy błąd w życiu - odrzuciła cudowną miłość. Więc, kiedy biały tygrys przyjeżdża za nią i zamieszkuje blisko, jest naprawdę szczęśliwa. Para spędza ze sobą dużo czasu, do momentu, gdy Lokesh postanawia zaatakować. Wspaniałomyślny Dhiren postanawia zostać przynętą, a Kells wraz z Kishanem udaje się uciec. Dziewczyna jest zdeterminowana, by uratować miłość życia, ale najpierw musi zmierzyć się z kolejnym zadaniem, które ma doprowadzić do zdjęcia klątwy. Wraz z bratem ukochanego rusza do Shangri-La, by zmierzyć się nowymi potworami czyhającymi na nią i jej towarzysza.

„Czasami miłość sprawia, że zachowujemy się jak szaleńcy.”~

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...